Jestem Bogiem recenzja. Czy warto?

0

W czwartek byliśmy na pokazie przedpremierowym filmu Jestem Bogiem. Zaraz przejdę do szczegółów, jednak w pierwszej kolejności chciałam zauważyć, że szkoda, że film nie wyszedł wcześniej. Wtedy pasowałby idealnie do afery z dopalaczami. Fabuła nie jest zbyt ambitna, aczkolwiek według mnie film ogląda się przyjemnie, a co najważniejsze nie ma się ochoty wyjść wcześniej z sali.

Jestem Bogiem recenzja

Jestem bogiem recenzja

Bohater filmu to niespełniony pisarz, któremu nic w życiu nie wychodzi: stracił wenę, opuściła go kobieta, żyje w takim bałaganie, że aż szkoda patrzeć, generalnie nic mu się nie udaje. Aż pewnego pięknego dnia spotyka brata swojej ex, który proponuje mu pewien specyfik. Ma on sprawić, że jego mózg zacznie działać w 100 procentach.

Eddie (główny bohater) oczywiście bierze tabletkę, później zdobywa ich więcej (w wyniku dziwnego zbiegu okoliczności) i jak to z narkotykami bywa – uzależnia się. Później zaczyna się już typowy film akcji. Ktoś chce kogoś zabić, ktoś kogoś śledzi i szantażuje, a pojawia się nawet rosyjska mafia – wszystko w otoczeniu pięknych wnętrz i ładnych obrazków.

P. bardzo podobały się efekty wizualne po zażyciu tego specyfiku, aż szkoda, że nie było to 3D… Ha! Był nawet Robert de Niro w drugoplanowej roli, ale jednak znaczącej dla fabuły. Nie jest to kino wysokich lotów i może dlatego mi się podobał. Polecam każdemu, kto chce się odprężyć przez 105 min.

Czy polecam?

  • Fabuła 6
  • Gra aktorska 7
  • Poziom śmiechu 8
  • Emocje 7
  • User Ratings (0 Votes) 0
    Your Rating:
Summary

Film zrobiony naprawdę dobrze. Cały czas dobrze się na nim bawiłam, a balans pomiędzy wybuchami i pościgami a humorem jest świetnie zachowany. Dodatkowo to nie jest trudna rozrywka, która wymaga wysiłku intelektualnego, więc jest idealna na tzw. "odmóżdżenie".

7.0 Całkiem niezły

Leave A Reply

FreshMail.pl