Nie lubisz wakacji w hotelu? Można inaczej

2
Wczoraj pisałam o moich obserwacjach dotyczących podróżników autobusowych. Jeżeli nie widzieliście mojej radosnej wyliczanki, to zapraszam serdecznie. Kolejnym etapem podróżniczego życia jest oczywiście kwatera. A wiadomo – najlepiej żeby była czysta, duża i jak najtańsza ;)
Widok z naszego okna :)
Do tej pory kiedy wyjeżdżaliśmy z P. na wakacje mieszkaliśmy albo w hotelu, albo w prywatnym pensjonacie (na przykład w Zakopanem). W tym roku postanowiliśmy spróbować czegoś innego i okazało się, że jest to wielce opłacalne! A do tego jeszcze łatwe i przyjemne :) O czym mówię? Ano o wynajęciu całego mieszkania. Brzmi nieźle prawda?
My szukaliśmy mieszkania przez portal only-apartments.com i od razu zaznaczam, że nie jest to wpis sponsorowany. P. po przekopaniu się przez ogromną liczbę ogłoszeń trafił na to jedno jedyne, które nas urzekło. Było to urocze mieszkanko na poddaszu bloku (szóste piętro) w dzielnicy oddalonej od centrum Pragi o jakieś 20 min jazdy tramwajem – Vinohrady. Do tego całkiem niedrogo, bo za 159 zł za noc, za całe mieszkanie.
Pokój z łóżkami
Lokal miał 35 m.kw. – pokój, łazienkę i kuchnię. W pokoju dwa pojedyncze łóżka (które oczywiście sobie złączyliśmy) i kanapa. Łóżka bardzo wygodne (P. twierdzi nawet, że wygodniejsze niż mamy w domu o.O), prosto z IKEI ;) Kuchnia także była w pełni wyposażona – lodówka, stół, kuchenka mikrofalowa, płyta indukcyjna, zmywarka. Do tego znaleźliśmy nawet podstawowe produkty – kawę, herbatę, przyprawy, oliwę i tego typu rzeczy. W łazience także wszystko było – nawet ręczniki :)
Mieszkanie było czyste, ładne i wyjątkowo zadbane. Widać, że właścicielka bardzo o nie dba. Inna sprawa, że jest też w 100% przygotowana na przyjmowanie obcokrajowców. W mieszkaniu zastaliśmy rozpiskę z mapami najbliższej okolicy z zaznaczonymi knajpami, sklepami i przystankami, a także rozkłady jazdy tramwajów i pociągów. Wszystko podane jak na tacy :)
W pełni wyposażona kuchnia
Jakie są plusy takiego sposobu mieszkania na wakacjach?
– pełna swoboda działania – często zdarzało mi się, że do pensjonatów można było wracać np. do godz. 22, co nie ukrywam, potrafi być sporym utrudnieniem
– możliwość samodzielnego gotowania posiłków
– na pewno mamy łazienkę na wyłączność
– często można znaleźć naprawdę bardzo dobre oferty (w dobrej cenie!)
Są jednak także minusy:
– nikt nie wymieni nam ręczników ;)
– nie pójdziemy do restauracji na parterze
Kuchnia
Nam ten sposób mieszkania na wakacjach bardzo przypadł do gustu i podejrzewam, że teraz właśnie taką opcję będziemy sprawdzać w pierwszej kolejności. Korzystacie z takiej opcji? Jakie macie odczucia, a może raczej nie przypadło Wam to do gustu?