Tosiakowo w tym roku będzie obchodziło siódme urodziny. Sama nie wiem, kiedy ten czas zleciał. Zaczynałam jeszcze na studiach, teraz zdążyłam już zapomnieć, że chodziłam na uczelnię. Blog się bardzo zmienił, ja się bardzo zmieniłam, zmieniły się też moje priorytety i zainteresowania. To już koniec pewnego etapu, ale na pewno nie bloga! Stąd też pomysł na ankietę. Nigdy wcześniej nie prosiłam Was o feedback, ale myślę, że to już najwyższy czas. Ankieta blogowa czeka na wypełnienie :)

Ankieta blogowa

Jeżeli macie kilka minut wolnego czasu i zechcecie poświęcić go na odpowiedź na dosłownie kilka pytań, będę bardzo wdzięczna. Dzięki temu będę wiedziała, czy to, co robię Wam się podoba i w którą stronę powinnam zmierzać. No i nie ukrywam, po prostu chciałabym Was lepiej poznać :)

Ankieta blogowa

Był Tenbit …

Mojego pierwszego bloga prowadziłam jeszcze w czasach Tenbitu. Było to naprawdę wiele lat temu – gdzieś ok. roku 2002-2003. Czyli dawno. Nazywał się zupełnie inaczej i w niczym nie przypominał obecnych blogów. Wtedy był to mój internetowy pamiętnik sfrustrowanej gimnazjalistki borykającej się z pierwszymi sercowymi problemami. Nawet nie przyszłoby mi wtedy do głowy, że ktokolwiek poza najbliższymi znajomymi mógłby chcieć to czytać.

… był Tumblr

Po kilku latach Tenbitu (swoją drogą serwis jest zamknięty od 2012 roku) zapomniałam o blogowaniu. Nie było mi to kompletnie potrzebne. Miałam przez chwilę mikrobloga na Tumblr, ale wtedy chyba zabrakło mi samozaparcia i chęci. Możecie sobie popatrzeć jak to na początku wyglądało. Już wtedy w nazwie pojawiała się Tosia.

Skąd to Tosiakowo?

Jak zapewne zauważyłyście na wszystkich moich profilach działam pod imieniem i nazwiskiem. Imię (Anita) średnio współgra z tosiakowem. Tajemnica tej nazwy jest taka, że od wakacji przed pierwszą klasą liceum wśród znajomych i części rodziny funkcjonuję jako Tosia. Wymyślił to kiedyś kolega i się przyjęło. Do tego stopnia, że mój Szanowny Małż po miesiącu znajomości zapytał się mnie jak ja mam tak w ogóle na imię. Od Tosi do tosiakowa już bardzo blisko.

Kiedy zakładałam tego bloga, nie miałam zielonego pojęcia o czym on w ogóle będzie. Chciałam mieć swoje miejsce, w którym będę mogła dzielić się wszystkim, a nazwa miała mnie nie ograniczać. Tosiakowo takie jest – piszę o wszystkim, co przyjdzie mi do głowy, a nazwa nie kojarzy się z żadną częścią mojego życia. Do tego wpada w ucho, jest urocza, a do tego stosunkowo niepowtarzalna.

Kliknij w zdjęcie i zobacz, jak zmieniało się Tosiakowo na przestrzeni lat. Kolejno: 2011, 2012 i 2014 rok. Widać na nich naprawdę dużą różnicę. Ale te kilka lat w internecie to cała historia.

O czym piszę?

Blog na samym początku w dużej mierze skupiał się na przepisach kulinarnych, filmach i książkach. Potem zmienił się w blog w zasadzie typowo kosmetyczny i zakupowy. Tylko od czasu do czasu pojawiały się jakieś relacje z podróży. Dopiero od jakiś dwóch lat chyba odnalazłam siebie i wiem, że najwięcej radochy sprawia mi robienie różnego rodzaju grafik do wydrukowania. Do tego – jak już wiecie – wkręciłam się totalnie w bullet journaling, więc i on stał się dużą częścią bloga. Mało tego, poza blogiem do mojej Tosiakowej rodzinki dołączył też Instagram i kanał na YouTube, które są prężnie rozwijane.

Stąd też ponawiam moją ogromną prośbę o wypełnienie ankiety. Dzięki niej Tosiakowo będzie jeszcze bardziej ukierunkowane na Was, a ja będę miała poczucie, że to, co robię jest przez Was w jakiś sposób doceniane :)

komentarze 4

  1. O moj Boze, czytajac tytul myslalam, ze to koniec :( Nie ma Pani pojecia, jaki kamien spadl mi z serca kiedy przeczytalam, ze Tosiakowo jeszcze sie nie zakonczy. Ankieta wypelniona z usmiechem na ustach, mam nadzieje, ze jeszcze dlugo bede mogla zagladac tutaj po porady. <3

    • Tytuł miał Was przyciągnąć do ankiety :D Cieszę się, że się udało ;) Na razie nigdzie się nie wybieram ;)

  2. Ankieta wypełniona! Mam nadzieję, że moje odpowiedzi Ci się przydadzą. A prawda jest taka, że rób to co robisz, w zgodzie ze sobą, bo jest to kawał dobrej roboty.
    Moje blogowanie zaczynało się od Onetu, po drodze był MyBlog, w pełni na kodzie HTML (CSS jeszcze wtedy nie funkcjonował), dużo potem był Blogspot, aż w tamtym roku zdecydowałam się na WordPressa. Blogów miałam mnóstwo, od opowiadań, grafik, instrukcji graficznych… No właśnie, na tej grafice już zostałam.
    Obecny mój blog jest młodym tworem, a kilka dni temu usiadłam i zdecydowałam, na jakiej tematyce chcę się skupić, do kogo kierować swoje posty. AA teraz nawet mi przyszło go głowy, w jakim kierunku powinien pójść szablon. Anita, inspirujesz! Ha ha ha.

    • No i cudownie! Cieszę się bardzo, że mogłam Cię w jakiś sposób zainspirować XD A jeszcze bardziej cieszę się z tego, że ze mną jesteś :D

Napisz komentarz