Październik będzie dla mnie miesiącem ogromnych zmian w życiu zawodowym. Dla Was to dobra informacja, bo oznacza, że w końcu wróci sklepik i „Planowanie na ekranie”. Jako przedsmak – wklejki do bullet journal na październik.

W październiku nie da się już uciec od jesieni. Czuć ją na każdym kroku. Co mnie oczywiście cieszy, ale znam wiele osób, które dałyby sporo, żeby w Polsce przez cały rok panowała ciepła wiosna. Dla mnie zaczyna się najlepszy okres w roku. Czas, kiedy mam najwięcej pomysłów, kiedy rozpiera mnie – nierozpraszana słońcem i pokusą spędzania wielu godzin na zewnątrz – kreatywność.

Październik chciałabym w pełni wykorzystać, dlatego jeszcze na tydzień znikamy w lubelskiej głuszy. Będziemy ładować baterie w cudownych okolicznościach przyrody. Wracam w połowie miesiąca i ruszam. To wtedy możecie spodziewać się ponownego otwarcia sklepiku oraz nowych filmów na YouTube. Liczę na to, że będziecie ze mną!

Psst. W październiku możecie spodziewać się też wyzwaniowej niespodziewajki, którą przygotowujemy z adminkami grupy Bullet Journal Polska.

Wklejki do bullet journal na październik – jak korzystać

Co miesiąc (od wielu miesięcy) podrzucam cztery rodzaje wklejek, które możesz pobrać, wydrukować i korzystać do woli. Mam utartą ścieżkę, której się trzymam. Pamiętaj jednak – jeżeli masz jakiekolwiek sugestie co do wklejek, to chętnie o nich poczytam, bo może jakieś zmiany w tym zakresie wyjdą nam tylko na dobre?

SPRAWDŹ TEŻ: WSZYSTKIE TOSIAKOWE MATERIAŁY DO DRUKU

Ja zwykle wklejek nie drukuję, ale korzystam z ich naklejkowej formy, która trafia co miesiąc do Tosiakowego Sklepiku. W tym miesiącu niestety sklepik jest jeszcze zamknięty, więc drukarka pójdzie w ruch i u mnie.

Strona powitalna

Pierwsza wklejka to strona powitalna. Dla mnie to pierwsza i podstawowa strona miesiąca. Używam jej co miesiąc jak swoistej zakładki, przekładki, dzięki której po prostu wiem, gdzie zaczyna się kolejny miesiąc. Poza tym po prostu dobrze to wygląda.

Kalendarz

Druga wklejka to kalendarz. Dla mnie to kolejna niezbędna rzecz. Z jakiegoś powodu nie wyobrażam sobie rozpisanego miesiąca bez kalendarza. To chyba jakieś totalnie przyzwyczajenie z czasów „zwykłych” kalendarzy. No ale tak mam i nic na to nie poradzę. Podejrzewam, że nie jestem w tym sama, prawda?

Wklejka z kalendarzem jest zawsze spersonalizowana pod dany miesiąc.

Kalendarz nie jest duży, ale mieści wszystko to, czego od niego potrzebuję. Ja zapisuję tam podstawowe rzeczy – kiedy i jak pracuję; kiedy gdzieś wychodzimy; jakieś ważne daty. Wszystko to, co warto mieć w szerszym ujęciu. Nie zapisuję tam zadań – od tego mam dniówki.

Planner

Planner to jest jedyny arkusz, z którego totalnie nie korzystam. Był nawet moment, że przestałam go udostępniać, ale dostałam wtedy wiele wiadomości od osób, które z niego co miesiąc korzystają.

Znajdziesz w nim na górze dwa trackery, które można wykorzystać do na przykład śledzenia nawyków, oglądania seriali, czytania książek, czy cokolwiek innego. W zasadzie ogranicza Cię tylko Twoja własna wyobraźnia. Niżej są jeszcze pola na ważne wydarzenia, urodziny, filmy czy seriale oraz notatki.

Moje humory

Czwartą i ostatnią comiesięczną wklejką są moje humory. Na samym początku testowałam wiele różnych sposobów trackowania mojego nastroju, z lepszym lub gorszym skutkiem. Ostatecznie doszłam do tego, że w prostocie siła i stanęło na czymś naprawdę minimalistycznym. Wiem, że wielu czytelnikom również przypadły do gustu.

Ten arkusz jest naprawdę bardzo prosty – składa się z dwóch części:

  • tabelki, w której zamalowuję każdego dnia mój nastrój kolorem, który występuje w legendzie. Zwykle legenda składa się z pięciu jakiś podstawowych kolorów;
  • druga część to miejsca na moje najlepsze, najciekawsze, ważne momenty każdego dnia, a w zasadzie jedną taką rzecz. To takie „magic moments” każdego dnia.

Jak widzisz moje humory to nic skomplikowanego, a działa u mnie świetnie już od wielu miesięcy. Szczerze mówiąc nie wiem, czy kiedykolwiek znajdę dla nich jakąś alternatywę.

Wklejki do bullet journal na październik – uwaga!

  • Pliki zapisane są w formacie PDF i JPG.
  • Przeznaczone są tylko do użytku prywatnego.
  • Jeżeli chcesz je udostępnić, zamieszczaj proszę link do tego posta, a nie bezpośrednio do plików.

Mam nadzieję, że wrześniowe wklejki przypadną Ci do gustu i może nawet je jakoś wykorzystasz! Jeżeli tak, będę wdzięczna za jakąś informację zwrotną :) A jeżeli na przykład będziesz wrzucać zdjęcia z ich wykorzystaniem na Instagrama, Fejsa czy Stories, koniecznie mnie oznacz!

Napisz komentarz