Chciałabym się z Wami na sam początek podzielić moim szczęściem – w domu wszyscy powoli wracają do zdrowia. Koty wychodzą na prostą, a P. jest w coraz lepszym stanie. Do tego zbliża się jesień (patrząc za okno mam wrażenie, że już do nas dotarła), którą tak bardzo lubię. Naprawdę nie mogę się doczekać długich ciemnych wieczorów z kotami na kolanach, kocem, herbatą z cytryną i oczywiście książką lub serialem (ewentualnie z grą). Będzie cudnie!

Floslek, krem koloryzujący, podkład na lato, delikaty krem koloryzujący
Floslek – MAKE-UP antybakteryjny
Wracając jednak do rzeczywistości (na razie jeszcze podobno letniej) mam dla Was kilka słów o kremie tonującym z Flosleka. Według zapewnień producenta, krem pokrywa skórę jednolitą, aksamitną warstwą i wygładza jej powierzchnię. Maskuje przebarwienia i zmniejsza widoczność drobnych zmarszczek. Ujednolica i ożywia koloryt nadając mu ciepłą i naturalną barwę, charakterystyczną dla zdrowej i wypoczętej skóry.
Krem ma pojemność 30 ml i w sklepie internetowym Floslek kosztuje 14,10 zł. Występuje w trzech odcieniach: jasnym, naturalnym i beżowym.

Floslek, krem koloryzujący, podkład na lato, delikaty krem koloryzujący
Floslek – MAKE-UP antybakteryjny
Wybrałam oczywiście odcień jasny. Jak się okazało – był to bardzo dobry wybór. Po wyciśnięciu kremu z tubki trochę się przestraszyłam, bo pomyślałam, że jest strasznie ciemny i pomarańczowy. Na szczęście okazało się, że po nałożeniu na twarz krem świetnie zlewa się z cerą i w zasadzie w ogóle go nie widać. W ogóle – krem daje bardzo delikatne krycie i nie spodziewajcie się po nim cudów pod tym względem.
Produkt jest dosyć rzadki i delikatny. Za to bardzo wygodnie nakłada się go palcami, bo wsmarowuje się go jak bardzo delikatny krem do twarzy. Zapomnijcie o efekcie maski czy uczuciu klejącej się twarzy – to oczywiste. Natomiast krem rzeczywiście radzi sobie z matowieniem. Nie mam już co prawda tak dużych problemów z cerą, jak za młodych lat ;), ale nadal borykam się ze „szklanką na twarzy”. Ten krem w połączeniu z dowolnym pudrem wytrzymuje ładnych kilka godzin. No i co najważniejsze – nie muszę się martwić o to, że będzie brzydko „schodził” z twarzy, bo ściera się bardzo równomiernie.
Floslek, krem koloryzujący, podkład na lato, delikaty krem koloryzujący
Floslek – MAKE-UP antybakteryjny
Generalnie? Jestem z niego bardzo zadowolona i przekonał mnie do siebie. Przemawia za tym fakt, że od kilku tygodni stosuję go codziennie zamiennie z kremem CC z Olay, o którym na pewno niedługo napiszę Wam więcej.
Słyszałyście o tym produkcie? A może go używałyście? Co sądzicie?

Podobał Ci się post? Daj kciuka w górę i podziel się nim z innymi! Będę wdzięczna :)

5 komentarzy

    • admin

      Właśnie podejrzewałam, że wiele osób może mieć ten problem.