Kiedy to czytasz, ja najprawdopodobniej leżę właśnie na bułgarskiej plaży i korzystam z wyczekiwanego urlopu. Po naszych ostatnich „urlopach” polegających na kilkudniowym bardzo intensywnym zwiedzaniu różnych miast doszliśmy do wniosku, że czas najwyższy pojechać prawdziwie „plażingowy” wypas. Padło na Bułgarię. Jeżeli internet daje radę, relację możesz oglądać na moich profilach:

INSTAGRAM – tosiaczek666
SNAPCHAT – tosiaczek666
PERISCOPE – tosiakowo_AnitaP
Ale oczywiście nie o tym miało dzisiaj być. Dzisiaj bardzo chciałabym Cię przekonać do przemyślenia pewnej kwestii. Moim zdaniem niesamowicie ważnej z punktu widzenia szczęśliwego człowieka, a raczej takiego, który chce być szczęśliwy. 

Pamiętaj, że te pytania to dopiero początek! Tak naprawdę to tylko wstęp do Twojej własnej, prywatnej listy, która może mieć 10, 15 czy nawet 100 punktów. O to właśnie chodzi! Zapisz na niej wszystko, co tylko przyjdzie Ci do głowy. Przejażdżka na słoniu w Tajlandii? Nie ma problemu. Kąpiel nago w jeziorze przy świetle księżyca? Dopisuj! Skok ze spadochronem? Masz już kolejny punkt. Uwierz mi, że tworzenie takiej listy to naprawdę genialna zabawa. Daje bardzo dużo frajdy, a dzięki niej masz zawsze świadomość tego, co chciałabyś zrobić, poczuć. Jest swojego rodzaju drogowskazem, który pomoże Ci dążyć do celu.

Jeżeli potrzebujesz inspiracji, możesz zajrzeć do mojej listy „Before I die” (Ale nie polecam! Warto spróbować najpierw samemu!). Mam na niej 81 punktów, a 25 udało mi się do tej pory zrealizować. Bardzo satysfakcjonujące jest wykreślanie kolejnych marzeń.
Tak naprawdę do stworzenia takiej listy potrzebujesz jedynie długopisu i kart papieru, jednak jeżeli podobnie do mnie lubisz arkusze przygotowane do konkretnych działań, może Ci się spodobać moja propozycja. Pobierz arkusz i po przemyśleniu sprawy zacznij pisać! Tak po prostu :)
Koniecznie daj mi znać w komentarzu jak Ci idzie. Jeżeli prowadzisz gdzieś w internecie swoją elektroniczną wersję listy, też koniecznie mi ją podeślij. Jestem bardzo ciekawa, czego oczekujesz od życia i od siebie samej.

komentarze 23

  1. Zgadzam się w stu procentach :) Marzenia są do spełnienia! Ja też mam swoją listę marzeń i na razie wszytko mi się spełnia :)

  2. Bardzo fajny pomysł z tą listą. Miałam już wcześniej coś podobnego, ale mniej szczegółowo. Faktycznie miło tak wykreślać, co się już w życiu udało.

  3. www.kilkuetatowamama.com Odpowiedz

    Świetne! Dzisiaj na pewno zacznę robić taką listę! :)

  4. Świetny pomysł na listę. Mam taką „stumarzeniową” niestety bywa, że niektóre z nich muszę wykreślić i wtedy trochę smutno. Zdarza Ci się to?

  5. Świetny pomysł! Chyba każdy człowiek robi sobie w głowie listę „chciałabym…”, „kiedyś zrobię…”, „za rok…”. Warto spisywać swoje marzenia, bo kiedy zobaczymy je, tak namacalnie, to okaże się, że wiele z nich można zrealizować już teraz i nie ma na co czekać! :)

  6. Ana Matusevic Odpowiedz

    Kiedyś uważałam to za bezsensowne, ale lista marzeń na 2015 rok ułożona po sylwestrze niemal została zrealizowana. Tak jakby wszechświat pomagał, tam gdzie mógł :)

  7. Świetny pomysł! Już dawno myślałam nad taką listą – w punkcie miejsc do zobaczenia jeszcze wiele przede mną:D

Napisz komentarz