Marzec był bardzo dziwnym miesiącem. Kwiecień zaczął się podobnie. A przez pracę zdalną w domu straciłam rachubę czasu i szczerze mówiąc sama nie zauważyłam, kiedy w ogóle zaczął się nowy miesiąc. Stąd też tak duże opóźnienie z wklejkami. Ale są. Domowe wklejki do bullet journal na kwiecień.

Wklejki do bullet journal na kwiecień – jak korzystać

Co miesiąc (od wielu miesięcy) podrzucam Ci cztery rodzaje wklejek, które możesz sobie całkowicie za darmo pobrać, wydrukować i korzystać do woli. Mam utartą ścieżkę, której się trzymam i jest spoko. Pamiętaj jednak – jeżeli masz jakiekolwiek sugestie co do wklejek, to chętnie o nich poczytam, bo może jakieś zmiany w tym zakresie wyjdą nam tylko na dobre?

Ja zwykle wklejek nie drukuję, ale korzystam z ich naklejkowej formy, która trafia co miesiąc do Tosiakowego Sklepiku. W tym miesiącu niestety sklepik jest zamknięty. Do odwołania. Z wiadomych względów. Dlatego też sama również wklejki wydrukuję :)

Strona powitalna

Pierwsza z nich to strona powitalna. Dla mnie to pierwsza i podstawowa strona miesiąca. Używam jej co miesiąc jak swoistej zakładki, przekładki, dzięki której po prostu wiem, gdzie zaczyna się kolejny miesiąc. Poza tym po prostu dobrze to wygląda.

Kiedyś lubowałam się w bardziej wybajerzonych stronach powitalnych, teraz wystarcza mi dosłownie jeden rysunek i nazwa miesiąca. Chociaż miłe dla oka są także wieńce, więc je też często przygotowuję.

Kalendarz

Druga wklejka to kalendarz. Dla mnie to kolejna niezbędna rzecz. Z jakiegoś powodu nie wyobrażam sobie rozpisanego miesiąca bez kalendarza. To chyba jakieś totalnie przyzwyczajenie z czasów „zwykłych” kalendarzy. No ale tak mam i nic na to nie poradzę. Podejrzewam, że nie jestem w tym sama, prawda?

Wklejka z kalendarzem jest zawsze spersonalizowana pod dany miesiąc.

Kalendarz nie jest duży, ale mieści wszystko to, czego od niego potrzebuję. Ja zapisuję tam podstawowe rzeczy – kiedy i jak pracuję; kiedy gdzieś wychodzimy; jakieś ważne daty. Wszystko to, co warto mieć w szerszym ujęciu. Nie zapisuję tam zadań – od tego mam dniówki.

Planner

Tutaj niestety zaczynają się schody, bo planner to jest jedyny arkusz, z którego już totalnie nie korzystam. Był nawet moment, że przestałam go udostępniać, ale dostałam wtedy wiele wiadomości od osób, które z niego co miesiąc korzystają.

Znajdziesz w nim na górze dwa trackery, które można wykorzystać do na przykład śledzenia nawyków, oglądania seriali, czytania książek, czy cokolwiek innego. W zasadzie ogranicza Cię tylko Twoja własna wyobraźnia. Niżej są jeszcze pola na ważne wydarznia, urodziny, filmy czy seriale oraz notatki.

Moje humory

Czwartą i ostatnią comiesięczną wklejką są moje humory. Na samym początku testowałam wiele różnych sposobów trackowania mojego nastroju, z lepszym lub gorszym skutkiem. Ostatecznie doszłam do tego, że w prostocie siła i stanęło na czymś naprawdę minimalistycznym. Wiem, że wielu czytelnikom również przypadły do gustu.

Ten arkusz jest naprawdę bardzo prosty – składa się z dwóch części:

  • tabelki, w której zamalowuję każdego dnia mój nastrój kolorem, który występuje w legendzie. Zwykle legenda składa się z pięciu jakiś podstawowych kolorów;
  • druga część to miejsca na moje najlepsze, najciekawsze, ważne momenty każdego dnia, a w zasadzie jedną taką rzecz. To takie „magic moments” każdego dnia.

Jak widzisz moje humory to nic skomplikowanego, a działa u mnie świetnie już od wielu miesięcy. Szczerze mówiąc nie wiem, czy kiedykolwiek znajdę dla nich jakąś alternatywę.


Wklejki do bullet journal na kwiecień – uwaga!

  • Pliki zapisane są w formacie PDF i JPG.
  • Przeznaczone są tylko do użytku prywatnego.
  • Jeżeli chcesz je udostępnić, zamieszczaj proszę link do tego posta, a nie bezpośrednio do plików.

Mam nadzieję, że kwietniowe wklejki przypadną Ci do gustu i może nawet je jakoś wykorzystasz! Jeżeli tak, będę wdzięczna za jakąś informację zwrotną :) A jeżeli na przykład będziesz wrzucać zdjęcia z ich wykorzystaniem na Instagrama, Fejsa czy Stories, koniecznie mnie oznacz!

Napisz komentarz