Premiery – 18 listopada

Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć – familijny, fantasy, przygodowy

Akcja filmu „Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć” rozpoczyna się w 1926 roku. Newt Scamander wraca z wielkiej wyprawy, której celem było odnalezienie i opisanie szeregu fantastycznych zwierząt. Jego krótki pobyt w Nowym Jorku mógłby przejść niezauważony, gdyby nie pewien nie-czar (tj. amerykański mugol) o imieniu Jakub, źle skierowany magiczny przypadek oraz ucieczka kilku fantastycznych zwierząt Newta. Wszystko to może spowodować nie lada kłopoty, zarówno dla świata magicznego, jak i nie-czarów.

Nie ma co się czarować. To film, który każdy szanujący się fan Harrego Pottera po prostu musi obejrzeć.

Snowden – biograficzny, dramat, sensacyjny, thriller

Trzymający w napięciu thriller sensacyjny o najsłynniejszym demaskatorze naszych czasów – Edwardzie Snowdenie (w tej roli Joseph Gordon-Levitt) w reżyserii trzykrotnego zdobywcy Oscara Olivera Stone’a. Pracujący dla służb specjalnych Edward Snowden decyduje się ujawnić ściśle tajne informacje dotyczące nielegalnego podsłuchiwania przez rząd Stanów Zjednoczonych milionów ludzi na całym świecie. Wypowiada wojnę najpotężniejszym. Niespotykany dotąd wyciek kompromitujących danych w historii USA stawia na nogi wszystkie służby. Zaczyna się wyścig z czasem. Amerykański rząd ma tylko jeden cel – złapać Snowdena.

Nigdy nie byłam jakoś szczególnie zafascynowana tematem Snowdena, ale liczę na to, że dzięki filmowi czegoś jednak się o nim dowiem. Lubię, kiedy film w miarę sensownie tłumaczy zawiłości świata.

Światło między oceanami – dramat

Czasem chcąc kogoś uszczęśliwić czynimy zło. Znakomita obsada w poruszającym dramacie o uczuciach, które każą łamać zasady i o wyborach, których konsekwencje nigdy nas nie opuszczą. Ekranizacja światowego bestsellera okrzykniętego literacką sensacją i przetłumaczonego na ponad 30 języków. Bohater wojenny Tom Sherbourne przyjmuje posadę latarnika na bezludnej wyspie u wybrzeży Australii. Wkrótce przybywa do niego ukochana żona Isabel. Zakochani żyją tu szczęśliwie w rytmie przypływów i odpływów oceanu. Ich największym, niespełnionym pragnieniem jest dziecko. Miesiące bezowocnych starań, dwa poronienia i pogłębiające się uczucie oddalenia zaczyna wpędzać Isabel w depresję. I wtedy zdarza się cud: do wybrzeży wyspy dobija mała łódź, na której pokładzie Tom znajduje martwego mężczyznę i żywe niemowlę. Pod namową Isabel, wiedziony odruchem serca, Tom łamie swoje surowe zasady i godzi się przyjąć dziecko jako własne. Szczęście świeżo upieczonych rodziców wkrótce zaczyna blaknąć, gdy okazuje się, że w okolicy od miesięcy zrozpaczona matka poszukuje zaginionego męża i maleńkiego dziecka.

Już samo obejrzenie zwiastuna sprawiło, że miałam zeszklone oczy. To będzie jeden z tych filmów, które przeżywa się jeszcze długo po wyjściu z sali kinowej.

Zwierzęta nocy – dramat, thriller

Przed piętnastoma laty Susan Morrow opuściła męża, Edwarda, ambitnego pisarza w wiecznym kryzysie twórczym. Dziś Susan jest właścicielką galerii i szczęśliwą małżonką innego mężczyzny. Któregoś dnia otrzymuje od Edwarda rękopis jego pierwszej książki, brutalnego thrillera, który Susan interpretuje jako symboliczną zemstę za rozstanie. Poznajemy koleje losu Tony’ego Hastingsa, profesora matematyki, i jego rodziny. Hipnotyczna, tajemnicza, przerażająca treść książki sprawia, że Susan z trudem rozpoznaje rzeczywistość, w której się znajduje. Oba plany (realne życie i fabuła książki) mieszają się, zamazują, przeplatają. Mroczna historia z kart powieści zmusza Susan do zmierzenia się z ciemnością, jaka kryje się w jej sercu i przeszłości.

Znowu moja ukochana Amy. I chyba już nic więcej nie muszę dodawać?

Premiery z 25 listopada na kolejnej stronie.

1 2 3 4 5

6 komentarzy

  1. Chyba najbardziej interesuje mnie Księgowy i właśnie na niego chciałabym się wybrać. Doktora Strenga obejrzałabym dla Benedicta – uwielbiam jego grę i gdzie się nie pojawi, to jest zawsze dobry film.

  2. Jest kilka pozycji w listopadzie które chciałabym zobaczyć. Przede wszystkim „Jestem mordercą” i nowego Pitbulla. Gdzieś te filmy leżą w kręgu moich życiowo-zawodowych zainteresowań. Odnośnie historii wampira z Zagłębia, to w zeszłym roku książka na ten temat była moją pozycją książkowo-urlopową. Nie wyobrażam sobie, żeby nie zobaczyć filmu. Jako miłośniczka Harrego Pottera z pewnością też chciałabym zobaczyć ” Fantastyczne zwierzęta…”, ale pewnie nie wybiorę się na nie do kina.