Jest ciepło, a nawet gorąco. Mimo tego naszło mnie ostatnio na słodycze, po prostu musiałam zjeść coś słodkiego. Żeby było trudniej, konieczne w deserze były owoce – maliny, borówki, może jagody. Tych ostatnich niestety w niedzielne popołudnie nie udało mi się znaleźć, za to malinki…
To jest chyba jakaś zmowa producentów boxów. Myślałam, że po wielkim rozczarowaniu lipcowym GlossyBoxem nic nie może być już gorsze, a Shiny ma otwartą drogę do podbicia mojego…
Nie jest mi łatwo opisać mój typowy dzień, bo niestety mam trzy wersje takiego typowego dnia. Wersję z pracą 6-14, wersję z pracą 14-22 i (oczywiście!) z dniem wolnym. Dzisiaj opiszę mój wczorajszy dzień, kiedy do pracy szłam na 14. Moja rutyna Kiedy idę do…
Nad dzisiejszym zadaniem musiałam się naprawdę poważnie zastanowić. Jak brzmiało pytanie? „Ulubiona książka/album muzyczny/film, do którego lubię wracać”. Niestety jestem typem, który nie czyta dwa razy tych samych…
Dzisiaj wtorek, więc czas na drugi dzień blogowego wyzwania. Wczoraj dowiedzieliście się, skąd wzięła się nazwa Tosiakowo, a dzisiaj postaram się wytłumaczyć dlaczego w ogóle bloguję. Jeżeli nie wiecie o co chodzi z blogowym wyzwaniem, odsyłam Was na bloga Uli Phelep, tam znajdziecie odpowiedzi na…
Nowy tydzień, nowe wyzwanie. Dokładniej wyzwanie blogowe stworzone przez Ulę z bloga Sen Mai (na którego swoją drogą serdecznie Was zapraszam!). Wyzwanie składa się z pięciu podpunktów, które…



